Stanisław Skierkowski: Problem głodu na świecie

Czy problem głodu na świecie wynika z rosnącej populacji ludzi na świecie i będzie on stanowił coraz to poważniejsze zagrożenie? Obecnie problem ten dotyka 900 milionów ludzi na całym świecie. Najnowszy raport ONZ zakłada, iż w 2050 roku na Ziemi będzie prawie 10 miliardów. Czy zatem światu grozi przeludnienie, a jednym z największych dylematów dla władz będzie nakarmienie swoich obywateli?

Chciałbym w tym tekście przede wszystkim poruszyć rzeczywiste przyczyny, lecz na początku napiszę kilka słów o najczęściej przytaczanych rzekomych przyczynach głodu. Wiele osób twierdzi, że główną przyczyną deficytu żywności jest za mała jej produkcja, a jedynym rozwiązaniem, aby ludzie nie cierpieli z powodu niedożywienia jest zwiększenie wydajności z jednego hektara. Najlepszym ze sposobów ma być rozpowszechnienie produkcji organizmów GMO, których oddziaływanie na człowieka nie zostało poznane. Przemysł biotechnologiczny ma zarobić ogromne pieniądze nie zważając na fakt, że będzie to eksperymentowanie na ludziach. Skoro można sprawdzać oddziaływanie żywności GMO na człowieka, nawet zakładając wielkie korzyści dla ludzkości to czy takie samo moralne prawo mieli niemieccy (i nie tylko) naukowcy przeprowadzając szereg testów na ludziach w obozach koncentracyjnych gdyż przeczuwali, że dzięki temu medycyna zrobi wielkie postępy. Inną propozycją jest zwiększenie ilości produkcji rolniczej stosując nawozy i środki ochrony roślin. Niestety za zwiększoną ilością zmniejsza się jego jakość, co skutkuje między innymi krótszym okresem przydatności do spożycia produktów uzyskanych z surowców wytwarzanych w ten sposób. Intensywne nawożenie nie pozostaje też obojętne dla środowiska gdyż nadmiar środków chemicznych bardzo często zanieczyszcza je dostając się do okolicznych zbiorników wodnych oraz do wód gruntowych.

Bolączka głodu na świecie nie wynika i nigdy nie miała swoich przyczyn w niewystarczającej produkcji żywności. Jak podają eksperci ilość produkowanej żywności przy odpowiedniej polityce wystarczyłaby na około 12 miliardów ludzi. Jej głównych źródeł należy szukać w niewłaściwej polityce na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym oraz w przejęciu handlu żywnością przez ponadnarodowe korporacje. Najnowsze raporty ukazują przerażający obraz, który podaje, że prawie 2 miliardy ton żywności są marnowane w ciągu roku. W Europie skala tego zjawiska nie jest mniejsza, gdyż Europejczycy marnują około 100 mln ton rocznie, w Polsce do śmietnika wyrzuca się 9 mln ton, co stawia nas na niechlubnej piątej pozycji zaraz za Wielką Brytanią, Niemcami, Francją i Holandią. Odpowiedzią polskich polityków są działania mające na celu wprowadzenie kar dla sklepów w przypadku nie dostarczenia raportów na temat ilości wyrzucanej żywności oraz przekazywanie 0,5% wartości utylizowanych produktów na rzecz banków żywności. Czy to wystarczy – nie sądzę.

Wydawać by się mogło, że Polska mająca bardzo duży potencjał pod względem produkcji żywności nie powinna przejmować się problemem głodu. Jak pokazują badania jest zupełnie inaczej, gdyż nasz Naród zaraz po Bułgarii i Rumunii ma najwięcej niedożywionych dzieci. Blisko 2 miliony polskich dzieci żyje na skraju nędzy. Czy wprowadzona niedawno „ustawa 500+” zlikwiduje lub chociaż w niewielkim stopniu ograniczy? Tego nie wiadomo. Ochrona polskiej ziemi będącej łakomym kąskiem dla wielu stanowi nasz priorytet, bo to dzięki niej możemy stać się suwerennym Narodem. Możemy z niej wykarmić wszystkich Polaków, a nadwyżki żywności mogłyby stanowić dla Nas cenne źródło dochodów. Polskie prawo powinno chronić rolników i stać ponad międzynarodowymi umowami, które często opierają się na niesprawiedliwych zasadach oraz oddają kontrolę nad produkcją i dystrybucją żywności w ręce międzynarodowych korporacji. Niezależność rolników oraz odpowiednia organizacja handlowa mogą całkowicie wyeliminować problem głodu.

Na koniec smutne, ale ileż obrazujące zdanie dotyczące powyższego problemu: „Aby zaspokoić potrzeby głodujących ludzi, w skali światowej, wystarczy 13 miliardów dolarów, tyle, ile mieszkańcy USA i Unii Europejskiej wydają rocznie na… perfumy”.

Źródło: https://kierunki.info.pl/2016/03/stanislaw-skierkowski-problem-glodu-na-swiecie/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *