Protest przeciwko marszowi równości w Częstochowie

W niedzielę 8 lipca na Jasnej Górze modlili się uczestnicy 27. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. To jedno z najliczniejszych w ciągu roku zgromadzeń w najważniejszym polskim sanktuarium. Na tą samą niedzielę zapowiedziano też w Częstochowie kilkanaście zgromadzeń publicznych, m.in. marsz równości zorganizowany przez środowiska LGBT.

W tej sytuacji nie mogło zabraknąć również narodowców. Nie mogliśmy dopuścić aby uczestnicy tamtej manifestacji zbeszcześcili jedno z najświętszych dla Katolików miejsc w Polsce. Klasztor, który oparł się nawet potopowi szwedzkiemu miał się stać miejscem sprofanowania przez homoseksualistów. Nigdy!!! Dlatego z całego kraju już od wczesnych godzin porannych przyjeżdzali nasi koledzy z innych brygad aby wspólnie bronić Jasnogórskiej Pani i Jej Domu. Nasza ekipa z Brygady Mazowieckiej Obozu Narodowo-Radykalnego również stawiła się w Częstochowie. Nie zabrakło też naszych kolegów z Młodzieży Wszechpolskiej.
Według szacunków policji, w marszu równości wzięło udział ok. 600 osób – naszym zdaniem było ich nie więcej niż 250. Uczestnicy marszu mieli m.in. transparent z napisem „Tęczochowa”, manifestowali ponadto hasłami „Częstochowa kolorowa”, „Częstochowa jest tęczowa” i „Wolność, równość, tolerancja”. Kontrmanifestanci wznosili natomiast okrzyki „Zakaz pedałowania”, „Policyjna pała broni dziś pedała” czy „Bóg honor ojczyzna”.
Zgodnie z informacjami z częstochowskiego ratusza zgromadzenie miało się zakończyć o godz. 14. Z tym nie chcieli się pogodzić niektórzy wyznawcy wolnej miłości. O godz. 17 chcieli się jeszcze raz zebrać, żeby przypuścić atak na Tron Królowej. Zebraliśmy się więc w parku, tam gdzie miało nastąpić przegrupowanie wroga i…. aż sami niedowierzaliśmy, przyszło 20 osób w wieku 13+, usiedli sobie na trawce i nawet zapraszali nas na ciasto. My w odpowiedzi na ich zaczepki uklękliśmy zwróceni twarzą w kierunku Jasnej Góry i odmówiliśmy dziesiątkę różańca. Niedługo po naszej modlitwie kolorowe towarzystwo się rozproszyło.
Nie zabrakło też elementu humorystycznego. Otóż dziewczynki, po tak trzeba nazwać to małoletnie towarzystwo, założyły tęczową flagę „komuną” do dołu, a swoją pomyłkę zauważyły dopiero po naszej modlitwie. Koledzy z MW zaczęli im wtedy bić brawo.
Liczymy też na to, że władze zajmą się poważnie, wyciągną konsekwencje i znajdą winnych znieważenia flagi i godła polskiego. Uczestnicy marszu równości na swoich transparentach zastąpili nasze najświętsze narodowe, biało-czerwone barwy, będące tłem dla Orła Białego, tęczowymi paskami. Zgroza!!!
Podsumowując. Żadna tęczowa flaga nie zawisła na murach Częstochowy. Marsz został rozwiązany przez policję, kilkanaście metrów przed pomnikiem Prymasa Wyszyńskiego.
Uczestnikom marszu równości zginęły trzy flagi, oczywiście nikt z narodowców nic o tym nie wie.
Na zakończenie naszej częstochowskiej odsieczy pomodliliśmy się przed Cudownym Obrazem dziękując Najświętszej Panience i w poczuciu dobrze wykonanego zadania udaliśmy się w drogę do domu.
Czołem Wielkiej Katolickiej Polsce!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *