Kamil Romaniuk: Radykalizm społeczny

Wbrew proroczym zapowiedziom opiniotwórczych mediów i społecznych „autorytetów”, Polska XXI wieku nie okazała się być tą wymarzoną Polską, której dobrobyt i siła gospodarcza zapewniałby jej godne miejsce wśród europejskich, czy też światowych potęg, jak to niegdyś w naszej historii bywało. Polska XXI wieku nie okazała się być nawet „wystarczającym krajem” dla pokolenia, które dziś zaczyna wchodzić na rynek pracy, gdyż okazuje się, że Polska XXI wieku nie jest w stanie wykarmić jej nowego pokolenia, zmuszając je do zarobkowej emigracji. W wyniku takiej sytuacji zaczynają pojawiać się hasła wzywające do radykalnych zmian. Ale czymże są te radykalne zmiany? Czym mają się charakteryzować i co najważniejsze, gdzie ich szukać, by nie wpaść w sidła liberalnego czy socjalistycznego materializmu?

W poszukiwaniu radykalizmu

Obecny dyskurs nad tym, jak zaradzić bolączkom społeczno-gospodarczym Polski współczesnej odbywa się pomiędzy etatystami, którzy niekiedy mienią się solidarystami a liberałami. Te dwa przeciwstawne sobie obozy szermują wzajemnie teoriami bądź to nad wyższością udziału państwa w życiu gospodarczym i społecznym narodu bądź to, nad całkowitym lub ograniczonym do minimum udziale instytucji państwowych w jego życiu. Z pewnością niejeden obserwator tej społeczno-gospodarczej debaty między zwolennikami państwowej gospodarki a zwolennikami gospodarki wolnościowej zadaje sobie pytanie, która ze stron ma rację? Otóż odpowiedź brzmi: żadna! Ani wszędobylska obecność państwa, którego ciężar odczuwa dziś każdy Polak w postaci przerośniętej biurokracji i obciążeniach podatkowych, ani liberalizm promujący egoizm wyniszczający narody, który postuluje zniesienie wszelkich bariery na rynku, w tym również dla obcego kapitału, którego destrukcyjne skutki odczuliśmy po roku 89 nie jest dla Polski żadnym rozwiązaniem. Gdzie zatem mamy ich szukać?

Prawdziwy radykalizm

We wspomnianym wyżej dyskursie bardzo często zamykamy się w ramach ścisłych doktryn, przez co zapominamy, że polemika między etatyzmem a liberalizmem toczy się na tym samym materialistycznym gruncie, z których te dwie przeciwstawne sobie skrajności wyrosły, a któremu przecież narodowy-radykalizm „rzucił rękawicę”. W takiej sytuacji należy sięgnąć po, niestety bardzo często zapomnianą bądź celowo pomijaną Naukę Społeczną Kościoła Katolickiego, która to przybywała na ratunek europejskim narodom w przełomowych dla nich chwilach, jak np. wielki papież Leon XIII ogłaszając słynną po dziś dzień encyklikę „Rerum Novarum” w roku 1891 dając nadzieję chrześcijańskim robotnikom na poprawę swego losu poprzez zwrócenie uwagi całego chrześcijańskiego świata na kwestię robotniczą i przysparzając tym samym dynamiki pod rozwój katolickich ruchów społecznych i robotniczych mających poprawić stan materialny i duchowy skrzywdzonych wówczas proletariuszy przez wielki kapitał i socjalistyczne związki zawodowe. Sięgnijmy więc i my do niezmiernego w swej mądrości skarbca Kościoła i postarajmy się rzucić nieco innego światła na obecnie trapiące nas bolączki i doszukać się wobec nich rozwiązań.

Wolność dla Narodu!

Dziś pojęcie wolności zostało zohydzone przez jej „piewców”, którzy usilnie starają się zrównać jej rozumienie do swawoli oraz odzierając ją z odpowiedzialności, która za nią idzie. Tak płytko i błędnie pojmowana wolność prowadzić może tylko do zguby narodów, stąd w reakcji na ten błąd wyrosła siła przeciwstawna, która chcąc ratować swobodę, kuriozalnie szuka ona ratunku w ustawach państwowych chcąc regulować ją (wolność), by nigdy nie mogła popaść w błędy nadużyć z jej strony. Dlatego na początku należy rozróżnić, że wymienione powyżej wolności są jej błędnymi imitacjami, gdyż wolność prawdziwa, to taka, która ma na względzie przede wszystkim dobro i odpowiedzialność z czego płynie wniosek, że „Wolność człowieka, o ile się jej nie nadużywana to najpewniejszy fundament potęgi narodu. Wolny obywatel w potężnym państwie, a nie stado niewolników w państwie słabym – oto hasło ruchu narodowo-radykalnego.” (Jan Korolec, Ustrój polityczny narodu).

Wolny obywatel w potężnym państwie

Mając w skrócie ujęte, czym jest wolność możemy przejść do zagadnień rzutujących na sprawy społeczne. Mierzący się z rzeczywistością dnia codziennego Polak współczesnej doby spotyka na swej drodze ze strony współczesnego państwa nie gwarancję i poszanowanie swoich praw i swobód, ale opresję wynikłą z nadmiaru bezsensownych praw, które zabraniają np. sprzedawać rolnikowi produkty rolne z jego gospodarstwa i obciążeń w postaci podatków, aż po zawiły, a co za tym idzie, nieprzyjazny system instytucji, w którym prostemu Polakowi ciężko się odnaleźć. Niestety rządzącym i zwolennikom silnej władzy centralnej bardzo często zdarza się zapomnieć, że „państwo jest narzędziem narodu i powinno tylko tam stosować przymus, gdzie inne sposoby zawodzą, trudno zaś całe życie opierać na przymusie, bo zniszczy się wtedy najcenniejsze pierwiastki w narodzie – samodzielność, dobrowolną ofiarność i twórczość.” (Jan Korolec, Ustrój polityczny narodu). Radykalizmem zatem naszych czasów powinno być dążenie do państwa zdecentralizowanego, gdyż tylko w takim państwie naród może sprawować władzę realnie! Ale radykalizm, to nie tylko dążenie do zasadniczych zmian społecznych i politycznych, gdyż jego definicja byłaby wówczas niepełna, bowiem radykalizm musi dążyć do tych zmian w oparciu o tradycję i kulturę narodu, w którym te zmiany mają się dokonać – tak pojmowany radykalizm jest zgodny ze swym źródłosłowem, który wywodzi się od łacińskiego radix, co oznacza źródło, korzeń – a polska tradycja polityczna cieszy się wielowiekowym szacunkiem dla tego typu sprawowania władzy i jest aprobowana także w Nauczaniu Społecznym Kościoła czego dowodem mogą być słowa ojca świętego Piusa XI z encykliki Quadragesimo Anno, które mówią, że „co jednostka z własnej inicjatywy i własnymi siłami może zdziałać, tego jej nie wolno wydzierać na rzecz społeczeństwa; podobnie niesprawiedliwością, szkodą społeczną i zakłóceniem ustroju jest zabieranie mniejszym i niższym tych zadań, które mogą spełnić” , bowiem działanie wbrew tym zasadom doprowadziło do tego, że „Życie społeczne (…) straciło swój wyraz, wszystkie zaś obowiązki dawniejszych, zniszczonych już, stowarzyszeń przeszły na państwo, przygniatając je nieskończoną ilością zadań i ciężarów”.

Solidaryzm narodowy

Powyższy wywód wskazuje, abyśmy nie uciekali od wolności, ale po nią sięgnęli, gdyż ona jest narzędziem i zarazem sprawdzianem siły i żywotności każdego narodu, ponieważ naród cieszący się swobodą, obarczony jest odpowiedzialnością za swych członków, tak w sprawowaniu władzy, jak i niesienia sobie wzajemnej pomocy. Po tym możemy ocenić siłę i żywotność narodu, na ile wywiązał się ze swych obowiązków, względem jego członków i państwa. Podobnego zdania był również Wincenty Lutosławski, który w skromnym odczuciu autora tego tekstu najlepiej wyłożył poruszane tutaj zagadnienie pisząc, iż „Praca dobrowolna i ochotnicza lepiej odpowiada duchowym potrzebom narodu niż przymus państwowy. (…) Państwo dobrze prowadzone powinno dążyć do stopniowego zmniejszenia władzy rządu w każdym zakresie, w którym dobrowolna inicjatywa prywatna może ten rząd zastąpić. (…) Otóż pracę społeczną w najściślejszym znaczeniu tego słowa stanowią wszystkie te wysiłki, które zmierzają do zastąpienia przez dobrowolną inicjatywę prywatną funkcji państwowych, co zwiększa wolność obywateli i stwarza większą między nimi dobrowolną solidarność społeczną, stopniowo zastępując przymusową solidarność państwową.”
Współczesne cele radykalizmu społecznego

Adam Doboszyński w swej „Gospodarce Narodowej” zawarł, że ustrój zgodny z założeniami chrześcijańskimi, a zatem i ustrój narodowo-radykalny będzie ustrojem „wolnej wymiany i prywatnej inicjatywy, którego automatycznemu zwyrodnieniu przeciwstawiać się będzie świadoma wola zbiorowości”. Ustrój wolnej wymiany jest dziś Polsce szczególnie potrzebny, gdyż, jak na początku swego tekstu podkreśliłem, rolnik nie może sprzedawać swych płodów rolnych bez specjalnych zezwoleń państwa, a tym samym nie może dzielić się owocami swej pracy z narodem, skazując nas na zakup obcej, często gorszej jakościowo w tym genetycznie modyfikowanej żywności. Warto także nadmienić, iż do celów współczesnego radykalizmu społecznego warto także zaliczyć problem fiskalizmu, gdyż zbytnie obciążanie obywateli podatkami zostało słusznie potępione przez papieży, bo jak zauważa ojciec święty Leon XIII w swej encyklice Rerum Novarum „Nie ustawa ludzka, lecz natura dała człowiekowi prawo własności osobistej władza publiczna nie może go zatem usunąć, lecz tylko może używanie jego ograniczać i godzić z wymogami dobra powszechnego. Państwo działa przeto wbrew sprawiedliwości i ludzkości, jeżeli tytułem podatków z dóbr prywatnych więcej zabiera niż to słuszne”. Wielu takie tezy może zrazu okrzyknąć jako „liberalne dyrdymały” lecz nie zapominajmy, że aby móc być cnotliwymi obywatelami, móc nieść pomoc społeczną, są do tego również wymagane pewne dobra materialne, gdyż Polska Wielka, a więc i zamożna musi stać siłą swych obywateli, którzy nie mogą być nędzni materialnie i duchowo, gdzie ten ostatni warunek jest niemniej ważny od pierwszego, gdyż ojciec święty Pius XI ostrzega nas byśmy w chwili dobrobytu nie zostali przez niego zaślepieni, bowiem „Cóż tu pomoże wykład bezpiecznych zasad ekonomii, jeśli ludzie pod wpływem nieokiełznanej i brudnej chciwości dają się tak dalece ponieść egoizmowi, że „słysząc przykazania Pańskie, wszystkie rzeczy przeciwnie czynią” (Sędz 2, 17)”.

Miejmy więc na uwadze słowa wybitnych naszych ideowych poprzedników, jak i zalecenia Kościoła Katolickiego i nie obawiajmy się wolności, tej zdrowej, chrześcijańskiej, bo jeśli wierzymy we własny naród, to nie musimy się obawiać tego, że w chwili potrzeby gotów on będzie ponieść materialne koszty obrony swojego interesu, jeśli zaś mamy, co do tego wątpliwości, to musimy sobie zdać sprawę, że jeszcze wiele pracy przed nami, by „uczynić z żywiołu naród”, świadomy swoich obowiązków, a co za tym idzie, gotowy do poświęceń na ołtarzu ojczyzny, bowiem, przy najlepszych nawet naszych chęciach nie zdoła tego dokonać żaden urząd państwowy, bowiem nigdy nie zastąpi on Polaka od początku biorącego odpowiedzialność za swój naród i ojczyznę.

Źródło: https://kierunki.info.pl/2015/12/kamil-romaniuk-radykalizm-spoleczny/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *