Jarosław Romaniuk : „Niektórzy bardziej nienawidzą ONR-u niż kochają Polskę”

Są to oczywiście sparafrazowane słowa Romana Dmowskiego, ale doskonale oddają sens ludzi, którzy wyżywają się w mediach i na portalach społecznościowych względem ONRu, tworząc wokół tego wszystkiego, co się ostatnio wydarzyło zupełnie alternatywną rzeczywistość, która nie ma poparcia w faktach.

Wielu naszym przeciwnikom wydaje się, że jeśli ONR zostanie zdelegalizowany, to nasz kraj nagle podąży w dobrym kierunku i rozpocznie się okres prosperity pod każdym względem: wzrośnie PKB, zniknie bezrobocie, wszyscy wokoło będą się już kochać, a krowy zaczną dawać więcej mleka niż dotychczas… Doprawdy nie wiem skąd się wzięła taka opinia wśród ludzi, że mamy aż tak negatywny wpływ na każdą dziedzinę życia w naszym kraju (?). Mam jednak bardzo złą wiadomość dla tych wszystkich, których marzeniem jest, aby ONR został zdelegalizowany. Otóż drodzy siewcy tolerancji i poszanowanie innych poglądów… ONR-u nie da się zdelegalizować! Bo jest to idea zaszczepiona wśród ludzi, a instytucja zarejestrowana w KRS, to tylko pewien symbol tego, że nie da się nas zepchnąć z życia publicznego, bo ciężką pracą i determinacją wielu działaczy po prostu zasłużyliśmy na funkcjonowanie w przestrzeni publicznej. Nawet jeśli zdelegalizowano by ONR (czyt. rozwiązano stowarzyszenie), to on istniałby dalej, bo jest to idea, która po wielu latach komunizmu potrafiła się odrodzić i przekazać wieść, że testament naszych ojców założycieli jeszcze się nie wypełnił. Śmiem również twierdzić, że utrudnienie naszej działalności w postulowanej formie (delegalizacja stowarzyszenia) przyniosłaby zupełnie odwrotny skutek od zamierzonego, bo byłby to impuls, który scaliłby wszystkich działaczy w monolit, a podejrzewam, że innych zachęciłby do działania, bo to państwo i jego elity straciło już dawno swój autorytet, który My chcemy przywrócić.

Rozsiewane kłamstwa i różnego rodzaju insynuacje wobec nas nie mają żadnego pokrycia w faktach. Weźmy chociażby próbę zaimplementowania nam ideologi nazizmu. Chyba nigdy nie było w historii Polski tak zajadłych przeciwników Niemiec, jak właśnie narodowcy, co oczywiście miało swój wyraz w czasie okupacji, podczas której obóz narodowy poniósł ogromne straty zarówno w walce obronnej, jak i podczas konspiracji, nie wspominając już o mordach dokonywanych w obozach koncentracyjnych na elitach obozu narodowego. Warto do tego dodać, że nasza zachodnia granica, jest tak na prawdę zrealizowaniem programu geopolitycznego (kosztem Niemiec) narodowców, którzy propagowali tę idę i wcielali ją w czyn.

Strach środowisk liberalno-lewicowych, jest jednak uzasadniony, bo ich monopol na działalność społeczną, kulturalną i polityczną już się skończył. Oczywiście system demo-liberalny zwiera szeregi i do krytyki naszych działań dołączyły także środowiska „prawicowe”, więc im dedykuję słowa Jose Antonio Primo de Rivery:

„Lepiej umrzeć od marksistowskiej kuli niż prawicowego poklepywania”.

Źródło: https://kierunki.info.pl/2017/05/jaroslaw-romaniuk-niektorzy-bardziej-nienawidza-onr-u-niz-kochaja-polske/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *