Agata Reczek: Symbol umierającej Europy

22 maja miał miejsce kolejny zamach terrorystyczny w Europie, na koncercie Ariany Grande w Manchesterze zginęły 22 osoby. Noc z 3 na 4 czerwca przyniosła kolejne ofiary zamachowców. Na London Bridge życie oddało 7 osób. Oprócz ofiar śmiertelnych – mnóstwo rannych. Ataki terrorystyczne i śmierć niewinnych osób powoli stają się chlebem powszednim współczesnej Europy. Być może brzmi to okrutnie, ale ataki tego typu robią coraz to mniejsze wrażenie na opinii publicznej, ludzie stają się coraz bardziej obojętni na śmierć niewinnych i krzywdę ich rodzin. Natomiast media za każdym razem rzucają tymi samymi hasłami: „incydent”, „Brytyjczyk libijskiego pochodzenia”, „nieznane motywy ataku”. Za wszelką cenę nie chcą połączyć faktów, nie chcą powiedzieć tego na głos.

Zadziwiająca jest reakcja Brytyjczyków oraz mieszkańców państw najbardziej dotkniętych terrorystycznymi atakami. Dziś nie walczą zdjęciami profilowymi w mediach społecznościowych, otarli też ręce z kolorowej kredy, ateiści już nie modlą się za Paryż. Postanowili pokazać, że nie godzą się na akty terroryzmu. Wszyscy oburzeni porzucili wygodę domowego ogniska i ruszyli na ulice, by pokazać solidarność z ofiarami zamachu w Manchesterze. Całe masy ludzi wyszły na ulice brytyjskich miast i… stanęły w kolejce do salonów tatuażowych! Wszyscy tatuują sobie pszczoły. Upamiętnianie ofiar jest jak najbardziej szlachetną czynnością, należy jednak zastanowić się nad przyczyną śmierci tych ludzi i szukać rozwiązania, by uniknąć kolejnych dramatów. Niestety zachód nie chce widzieć powiązań między migracją z krajów arabskich i próbą stworzenia społeczeństwa wielokulturowego ze śmiercią tych osób. Sięgając głębiej problemu możemy stwierdzić, że dla Europy prawdziwą trucizną nie są ani przybysze ze wschodu, ani ich niezrozumiała dla nas religia i kultura. Europę zabija brak religii, brak kultury, brak zasad, brak szacunku do swego dziedzictwa, którego się już dawno wyrzekła. To niesamowite, jak pasywna jest postawa współczesnego człowieka wobec sypiącego się jak domek z kart poczucia normalności. Ludzie są bierni i po uszy zaplątani w sidłach poprawności politycznej. Europa dziś zbiera plon liberalizmu, który zniszczył wszystko, co szlachetne – tam, gdzie miejsce sprawiedliwości, jest bezkarność, tam, gdzie powinno być bezpieczeństwo, zagościł strach, a zamiast waleczności mamy bierność i bezradność. Dziś zagrożenie widzi się jedynie w tożsamości narodowej i religii katolickiej. Warto tu przytoczyć słowa jednego z twórców Unii Europejskiej, która to w dużej mierze zgotowała Europie ten los. „Demokracja będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale. Demokracja antychrześcijańska byłaby karykaturą zmierzającą do pogrążenia się w tyrani, lub w anarchii.”- mówił Robert Schuman, który był głęboko wierzącym katolikiem. Gdyby żył dziś z pewnością euroentuzjaści zaszufladkowaliby go do tak zwanego ciemnogrodu. Sam ojciec Unii Europejskiej nazywa obecną Europę karykaturą i tyranią, gdyż wyrzekła się ona swoich chrześcijańskich korzeni i splamiła sobie ręce krwią ofiar opacznie rozumianej tolerancji. Pomijając istotę samej demokracji i różnie rozumianych form „integracji” między narodami, możemy jasno stwierdzić, iż ojcowie Unii Europejskiej mieli zupełnie inną wizję Europy niż współcześni politycy i postępowa część Europejczyków. Od tyranii nie uchroni nas malowanie kredą po ulicach, żaden marsz „Nie dla strachu” (odwołany z powodu zagrożenia atakiem terrorystycznym) ani tatuaż. Uchronić nas może jedynie odnowa moralna oparta na etyce katolickiej, a także aktywna postawa tych, którym nie jest wszystko jedno.

Co ciekawe, tatuowana przez solidaryzujących się z ofiarami zamachu pszczoła jest nie tylko symbolem Manchesteru. Jest też symbolem pracowitości, czystości i porządku. Od starożytności jest również wiązana ze śmiercią, nieśmiertelnością i zmartwychwstaniem. Dziś patrząc na sytuację, w jakiej znajduje się Europa, tatuażom tym przypisać możemy jedynie jedną symbolikę – śmierć. Śmierć często niewinnych osób, które zwyczajnie znalazły się w złym czasie i miejscu, ale i śmierć Europy, która coraz to szybciej opada na dno przygnieciona ciężarem własnej głupoty. Bezrefleksyjna wiara w równość kultur, religii i przekonań spowodowała, że nie istnieje w świecie już nic takiego jak prawda. Wyżej niż ludzkie życie stoi dziś tolerancja i domniemana równość. Tatuaże te są też symbolem śmierci jakiegokolwiek poczucia odpowiedzialności za naród i własną rodzinę. Ograniczanie się tylko do kręgu własnych teraźniejszych potrzeb sprawia, że ludzie nie potrafią patrzeć w przyszłość. Nie chcą myśleć, jaki los gotują przyszłym pokoleniom. Nie chcą spojrzeć sobie w oczy i przyznać, że jakikolwiek ład zapewniający bezpieczeństwo i spokój już dawno został zniszczony i zastąpiony strachem, biernością i kłamstwem. Zamiast walczyć o społeczeństwa czyste, odważne, pracowite jak pszczoła, człowiek współczesnych czasów woli powoli umierać łudząc się, że jest nieśmiertelny.

Źródło: https://kierunki.info.pl/2017/06/agata-reczek-symbol-umierajacej-europy/

Jeden komentarz

  1. Załamka, ale to też drzwiami i oknami włazi do nas. Jechałem tramwajem do pracy w Łodzi i oto jakich miałem współpasażerów: 3 czarnuchów i 3 paciatych – jeden dojazd do pracy! Czemu tak jest? Społeczeństwo obojętne? Poniekąd, ale głównym winnym są gnidy w samorządach, ściągające (podkreślam: podejmujące działania w celu) ten syf do miasta, w zasadzie na przekór rządowi. Nadchodzą wybory samorządowe – czas zrobić z gnidami porządek. Zdanowska, Gronkiewicz-Waltz, Dutkiewicz, Jacuś – już my się z Wami kurwy policzymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *